wtorek, 29 lipca 2014

kanapka # 127

  1. podpłomyki orkiszowe
  2. masło orzechowe
  3. nutella
  4. orzeszki ziemne solone
  5. jagody goji
  6. listki świeżej mięty
  7. sól gruboziarnista
  8. czekolada gorzka
  9. sos balsamiczny
10. lody waniliowe
11. lody czekoladowe




Kanapka # 127 - moja kuchenna odpowiedź na upały... 
To również (jak sądzę) świetna propozycja dla dzieci:) pomysł na deser i oczywiście śniadanie - zimne, bardzo zimne - tym razem.
Kanapka SNICKERS

Kanapka, której składniki nawiązują do składu lubianego powszechnie SNICKERSA:) 

Jako "pieczywo" wybieram orkiszowe podpłomyki bez cukru, będzie go tutaj jeszcze baaaardzo dużo:)
Wafle smaruję masłem orzechowym, które wzmacnia jeszcze bardziej obecne również słone orzeszki ziemne. Następna warstwa to nutella - ta nawiązuje do mlecznej czekolady z batona:) 
Cała reszta to już moja interpretacja:)
Warstwa lodów waniliowych, warstwa lodów czekoladowych. Rozdrobnione słone orzeszki ziemne, jagody goji, 0.5 szczypty soli, odrobina sosu balsamicznego i listki mięty dla dodatkowej ochłody i świeżości. Na koniec płatki startej gorzkiej czekolady.



Bardzo szybka do wykonania kanapka, równie szybka do zjedzenia, aby lody za bardzo się nie rozpuściły:)
To doskonały pomysł na przekąskę dla dzieci i nie tylko w to upalne lato. Na pewno będą zachwycone:)

Do zimnej kanapki gorący utwór, wakacyjny... "Ice Ice Baby" by Vanilla Ice

https://www.youtube.com/watch?v=rog8ou-ZepE




smacznego

*

wtorek, 8 lipca 2014

kanapka # 126

  1. kurki
  2. natka pietruszki
  3. tymianek cytrynowy
  4. masło
  5. czarnuszka
  6. pieprz różowy
  7. marchew
  8. buraczki
  9. korzeń pietruszki
10. oliwa
11. mleko
12. sól



Kanapka # 126 - lipiec! kurki! mundial! .
Kanapka # 126 dedykuję wszystkim fanom piłki nożnej! Nie jest najprostsza do zrobieni, takie trochę gotowanie - ale efekt wyśmienity!



Myję kurki pod bieżącą wodą, delikatnie aby ich nie uszkodzić ale na tyle skutecznie aby wypłukać z nich cały piasek. Umyte układam na ręczniku kuchennym tak aby nadmiar wody pozostał na papierze - zostawiam je na jakiś czas.
Na rozgrzaną patelnię wrzucam czarnuszkę, pieprz różowy i lekko je prażę. Na ogniu obok powoli rozgrzewam żeliwny kociołek. Przerzucam do niego pieprz i czarnuszkę, dokładam dużo masła i umyte kurki. Duszę wszystko na małym ogniu pod przykryciem. Kurki puszczają trochę wody, którą odparuję potem zdejmując pokrywkę, ale póki co grzyby świetnie się w tym wywarze duszą. 
Na moment zdejmuję pokrywkę, woda wyparowuje, a zamiast niej dolewam trochę mleka. Wszystko posypuję szczyptą soli. Znowu przykrywam garnek jeszcze na chwilę duszenia:) 

Świeżą marchew, małe buraczki, i korzeń pietruszki obieram ze skórki. Kroję warzywa na cienkie paseczki i układam na papierze pergaminowym. Posypuję je gruboziarnistą solą i listkami świeżego tymianku cytrynowego. Tak przygotowaną kratkę wkładam do rozgrzanego piekarnika. W ten sposób robię warzywne chipsy:)  Wszystko polewam odrobiną oliwy.
Kurki uduszone, pachną pieprzem, czarnuszką i masłem. Mieszam je z pociętym nożyczkami całym pęczkiem natki pietruszki. Dorzucam świeże listki cytrynowego tymianku i jeszcze dwie szczypty soli.

 

Kromki ciemnego pieczywa kładę na patelni grillowej, lekko spieczone nie będą tak 
bardzo wchłaniać sosu z kurek i nie zrobią się za miękkie. 
Układam na chlebie kurki, polewam je sosem w którym się dusiły, na to rzucam paski chipsów warzywnych - wszystko skraplam limonką - GOTOWE! 
Rzeczywiście przyznam, że to czasochłonna kanapka... ale warta grzechu!!!

Nr 126 kanapka na pół finał mundialu dla wszystkich zagorzałych kibiców, więc nie może być inny utwór jak... "We Are One" The Official 2014 FIFA World Cup Song by Pitbull & Jennifer Lopez

https://www.youtube.com/watch?v=TGtWWb9emYI



smacznego

*

wtorek, 24 czerwca 2014

kanapka # 125


  1. bułka z makiem
  2. 2 żółtka
  3. biały twaróg
  4. masło
  5. cukier
  6. kakao
  7. chili
  8. mak
  9. imbir
10. maliny



Kanapka # 125 - czerwcowe, słodkie śniadanie. Wymyśliłam je w drodze z Katowic do Warszawy.

Jedyne co zajmuje chwilę czasu to utarcie kogla mogla. Można to przyspieszyć i utrzeć go mikserem. Ja lubię jednak zrobić to w tradycyjny sposób - kubek, żółtka, cukier, łyżka i jakieś 8 min ucierania aż ręka boli - do koloru białego:)
Gotowy kogel mogel łączę z łyżeczką kakao - luksusowa pyszna wersja:) Dodaję do tego jeszcze szczyptę chili i mak.
Kromki bułki smaruję masłem, rozgniatam na nich maliny i posypuję rozdrobnionym białym twarogiem. Twaróg posypuję pociętymi paseczkami imbiru, który wprowadza do kanapki niesamowity niuans smakowy. Wszystko polewam kakaowym koglem moglem z chili:) 
Na koniec kilka ziarenek surowego maku! Zapraszam na śniadanie:) 


Maliny, biały ser, chili, imbir, kogel mogel - spróbujcie sami!!! smakowa bajka:) 
Zamiast malin można użyć wszystkich innych sezonowych owoców: czereśni, jagód itp. itd kto co lubi:)

Do tak słodkiego śniadania proponuję po prostu super utwór " Lucky Star" by Madonna
Kocham Madonnę!!!!!

https://www.youtube.com/watch?v=NQ01MGlEZ8U 


smacznego

*

wtorek, 10 czerwca 2014

kanapka # 124

  1. bułki "paluchy"
  2. fasolka szparagowa w dwóch kolorach
  3. migdały prażone
  4. oliwa z oliwek
  5. cytryna
  6. zioło oliwkowe
  7. sól



Kanapka # 124 - tak nie wiele a cieszy:) Zupełnie niechcący wyszedł mi przepis na wegetariańskiego hot doga:)


Fasolka szparagowa w dwóch kolorach - tylko dla efektu estetycznego. Kolory przenikają się, jest ładniej i ciekawiej niż z fasolką tylko w jednym kolorze, prawda?
Obrywam końcówki z każdej fasolki i wkładam garść zielonej i garść żółtej do bambusowego naczynia do gotowania na parze. To cudowny sposób przyrządzania jedzenia, a zwłaszcza warzyw, które zachowują maximum wszystkiego co najcenniejsze.
Bułka "paluch" - odcinam z jednej strony tzw. "piętkę" Długą łyżeczką wyjmuję ze środka miąższ. W ten sposób powstaje bułka na hod doga - tym razem nieco innego:) Wierzch bułki opalam nad prawdziwym mini ognisku na balkonie. Po raz drugi chodzi o walory estetyczne:)  Skórka pieczywa zmienia kolor na lekko brązowy.



Zioło oliwkowe! tak się właśnie nazywa i chyba innej nazwy nie ma... Drugi rok z rzędu kupuję je pod halą Mirowską aby zasadzić w doniczce na balkonie. Smakuje obłędnie! Trochę jak oliwki, trochę jak oliwa z oliwek coś niesamowitego...
Tnę pędy bo nawet nie listki zioła i łączę je z oliwą, dodaję sok z cytryny i zmiażdżone prażone migdały. Do tego szczypta soli, oczywiście gruboziarnistej!
Fasolki gotowe, bułki opalone - jeszcze chwila. 
Do dziurki w bułce wlewam trochę sosu i staram się wysmarować ją całą od środka. Następnie wkładam do niej tyle fasolek ile się da:) Trzymając bułkę pionowo polewam, ponownie fasolki sosem, który spływa po nich do środka i posypuję je odrobiną soli.

Wegetariański hod dog gotowy! To idealna propozycja na ciepłe dni, również dla tych, którzy kochają mięso. 
Trochę zaskakująca forma kanapki cieszy:)) widziałam to na twarzach tych, którzy ją jedli:))

Podczas robienia kanapki powstało takie zdjęcie które kojarzy mi się z Romeo&Julia by William Szekspir, rodzina Kapulet & rodzina Monteki, więc nie może być innej piosenki jak "Say That You Love Me ( Lovefool)" by the Cardigans

https://www.youtube.com/watch?v=JwwzF2A8daI



smacznego

*

wtorek, 3 czerwca 2014

kanapka # 123

  1. klasyczna bagietka
  2. plastry schabu
  3. truskawki
  4. masło
  5. migdały
  6. sos balsamico
  7. oliwa z pestek dyni
  8. listki świeżej mięty
  9. sól
10. chili





Kanapka # 123 - śniadanie po francusku z bagietką w roli głównej, która pachnie jeszcze piekarnią. Inspiracją były 
jednak truskawki - hit majowych straganów.


Truskawki myję i odrywam szypułki. Wkładam do blendera i miksuję na mus. Część używam do sosu a część zjadam ze smakiem:)
Pół szklaneczki musu truskawkowego doprawiam 2 łyżeczkami sosu balsamico, 1 łyżeczką oliwy z pestek dyni. Dla wzmocnienia smaku dorzucam szczyptę soli i szczyptę lub więcej chili. Powstaje naprawdę interesujący w smaku, lekko ostrawy mus truskawkowy. Wszystko zamyka aromat malutkich listków świeżej mięty. Proporcje składników w/g uznania, do tzw. smaku:)
Powstały mix pasuje do schabu, który kładę na patelni grillowej. Dzięki takiej obróbce kanapka # 123 nie będzie z zimną wędliną a z cieniutkimi plasterkami mięsa na ciepło. Ale to za moment:)

Jeszcze jeden element smakowy - masło migdałowe. 
Rozdrabniam w moździeżu migdały na drobną masę, dokładam do niej masło i cierpliwie razem łączę. 
Takie masło samo świetnie smakuje ze świeżą bagietką. Można kanapkę posypać lekko solą i chili albo miodem. Albo wręcz wszystkim:)
Kromki bułki smaruję masłem migdałowym, układam na nim ciepłe plastry grillowanego schabu (po kilka), masło delikatnie się rozpływa.
Wszystko polewam musem truskawkowym na ostro i dekoruje najmniejszymi listkami mięty prosto z doniczki.
  
Kanapka # 123 - śniadanie trochę po francusku... dzięki pachnącej bagietce. Reszta to już kombinacja na temat truskawek, które wszyscy kochają:)

Jak po francusku to do końca "Baby I'm A Fool" by Melody Gardot. Niby Amerykanka a piosenka jest taaaka francuska:)

https://www.youtube.com/watch?v=_qphknagXqA&list=AL94UKMTqg-9B7oY2qi4Fy6EOuXQiGQdQ-&index=1



smacznego

*

wtorek, 20 maja 2014

kanapka # 122

 1. chleb razowy
 2. botwinka
 3. rzodkiewki
 4. kwiaty stokrotki
 5. oliwa
 6. sos balsamico
 7. listki świeżej melisy
 8. siemię lniane
 9. pieprz prażony
10. sól




Kanapka # 122 - po prawie miesięcznej przerwie wracamy do kuchni. Wiosna - uczta nowalijkowa z udziałem kwiatów:) Smacznie i ładnie!
Nr 122 to pytanie - jak smakują stokrotki?





Botwinka zazwyczaj kojarzy nam się z chłodnikiem. Ja od jakiegoś już czasu wykorzystuję liście botwiny do sałatki, stąd dzisiejsza propozycja kanapkowa:)
Nastawiam garnek z wodą w której gotuję młode buraki, po jakimś czasie ( około 30 min.) nakładam na garnek naczynie do gotowania na parze. Wkładam do niego liście, są tak młode i delikatne, że potrzebują kolo 5,7 min aby były gotowe.
Na patelni prażę siemię lniane. To moje ostatnie odkrycie. Smakuje wyśmienicie - orzechowo. Po siemieniu czas na pieprz, prażony pachnie jak kadzidło.
Kromki chleba smaruję oliwą i sosem balsamico. Buraki i rzodkiewki kroję na plastry.
Liście botwiny można również pokroić na paski - łatwiej wtedy jeść kanapkę. Czerwone pędy absolutnie zostawiam!
Wszystko po kolei układam na pieczywie: plastry młodego buraka, liście botwiny, plastry rzodkiewki. Na to rzucam umyte kwiaty stokrotek, listki melisy. Na koniec obsypuję kanapkę prażonym siemieniem lnianym, prażonymi ziarenkami pieprzu i solą. Kilka kropli oliwy i kwiatowe śniadanie gotowe!




Jeśli ktoś unika pieczywa, może dzisiejszą propozycję potraktować jako sałatkę!

A jak smakują stokrotki? Płatki są delikatnie słodkie a żółte środki mają smak ziół. Pierwsza prawdziwa wiosenna kanapka, ze stokrotkami z parku. Chyba nie można ich nigdzie kupić, trzeba je zebrać przed śniadaniem:)

Song for nr 122 " Imagine" by John Lennon

https://www.youtube.com/watch?v=XLgYAHHkPFs






smacznego

*